Dieta, Trening

Czemu ćwiczysz i nie chudniesz?

80% walki z tłuszczem to dieta.

Samo ćwiczenie nie spowoduje spalenia znacznej liczby kalorii. Jeśli polegasz wyłącznie na ćwiczeniach i nie zwracasz żadnej uwagi na swoje nawyki żywieniowe (jesz jak gówno), daleko nie zajdziesz. Zawsze powtarzam: „Dobry czterdziestominutowy trening może zostać zrujnowany przez pięć minut złego jedzenia”. Amen.

Przyjrzyjmy się szacunkowym wydatkom kalorycznym kilku ćwiczeń / aktywności. W internecie jest mnóstwo kalkulatorów „spalonych kalorii podczas ćwiczeń”. Czy są dokładne? Nie wiem. Pamiętaj, że są to tylko szacunki, ale przynajmniej podadzą Ci kalorie w przybliżeniu. Na przykładzie mojej masy ciała, oto szacunki trzech różnych kalkulatorów:

Bieganie / praca z prędkością 8km/1h przez 30 minut: spalone kalorie = 344, 364 i 345.

Bieganie / praca z prędkością 16km/1h przez 30 minut: spalone kalorie = 713, 775 i 689.

Z powyższego można wyciągnąć dwa wnioski:

Szacunki są różne

Większy wysiłek spala więcej kalorii.

Chciałbym jeszcze raz podkreślić tą kwestię:

Większy wysiłek spala więcej kalorii

Niektóre z najbardziej przygnębiających przypadków, które często widzę, to ludzie z dobrymi intencjami, którzy są niestety wprowadzeni w błąd – robią kolejkę do bieżni, aby „wykonać swoje cardio”. Zwykle wygląda to tak:

Zatyczki do uszu.

iPod przywiązany do ramienia.

Bieżnia ustawiona na cztery kilometry na godzinę.

Po upływie 45 minut zostaje spalonych aż 270 kalorii.

Uff, co za sesja!

(Więcej to ja spalałem przy mojej pracy,a nie pracowałem fizycznie, to była czasami regeneracja pomp jednostkowych albo jeszcze inne rzeczy).

Teraz nadszedł czas, aby wrócić do łóżeczka i wepchnąć w siebie paczkę chipsów i włożyć około 450 kalorii z powrotem do zbiornika.

Jeśli znaczenie złego odżywiania i stosunkowo niskiej wartości ćwiczeń nie jest do tej pory oczywiste, to zapraszam na część drugą.