Motywacja

Maniakalny pościg

Żyjemy w świecie, który ma obsesję na punkcie analitycznej konstrukcji objętości. Nieustannie pragniemy więcej, więcej, więcej. Jesteśmy w ciągłym cyklu więcej. Powiedziano nam, że ten cykl jest dobry. Większa produktywność, większa wydajność i większa przewidywalność są tym, czego pragniemy, abyśmy mogli uzyskać jeszcze więcej.

Ale czego dokładnie?

Patrząc analitycznie, wolumen staje się sposobem myślenia, który jest bardziej waleczny, ale nie zwraca uwagi na to, co to może być więcej. Możliwe, że tak, dostajesz więcej – ale może to być więcej fal, które uderzają w twoją łódź. Albo więcej wiatru, który zrywa z kursu. Lub więcej problemów, które staną Ci na drodze.

Więcej nie zawsze znaczy lepiej.

Ale kiedy spojrzymy na kreatywność, objętość staje się przestarzałym reliktem, który jest mistrzem tylko tego, co jest wymierne, pomijając cały szereg innych rzeczy, które kreatywność uważa za ważniejsze – takich jak jakość więcej, która jest tak naprawdę podstawą nowego XXI wieku. gospodarka wieku.

Ale od czasu do czasu pociąga nas kwantyfikacja, której możemy dotknąć i poczuć. A wolumen jako pogoń za czymś jest czymś, czego nieustannie szukamy i pragniemy, ponieważ czujemy, że jest namacalny. Czujemy, że to prawda. Pragniemy jej mnóstwa.

Jednak niekończące się uwielbienie tego, co analityczne i wymierne, odrywa nas od kreatywności w jakimkolwiek realnym sensie. Podczas niekończących się poszukiwań coraz więcej, ofiarą jest jakikolwiek znaczący rozwój nastawienia twórcy.

Poszukiwanie objętości i ilości przesłania naszą wizję, gdy próbujemy myśleć kreatywnie. Dlatego zamiast tego, aby stać się bardziej kreatywnym we wszystkim, co robimy, musimy przenieść naszą uwagę z ilości na jakość. Jakość tego, co robimy, jest o wiele ważniejsza niż ilość tego, co robimy. Jakość to jedyny skalowalny produkt, który zapewni nastawienie twórcy, bez względu na to, co robisz. Jeśli skalujesz ilość, w końcu nic nie osiągniesz. Jednak skalowanie jakości to pewny sposób na wykorzystanie kreatywności w Twojej karierze lub firmie.

Skoro dążenie do czegoś więcej, więcej i więcej jest w nas głęboko zakorzenione, jak rozpoznać, kiedy polowanie na ilość i objętość przyćmiewa dążenie do jakości i kreatywności? Pomocne może być szybkie sprawdzenie jelit. Bez względu na to, jaką karierę prowadzisz lub jaką prowadzisz działalność, oto kilka pytań, które możesz sobie zadać, aby zapewnić rozkwit nastawienia twórcy:

1. Dlaczego to robię?

Tak dużo czasu i energii spędzamy na wytwarzaniu objętości, że powód, dla którego ją produkujemy, znajduje się poza obszarem naszego zrozumienia. Po prostu „robimy”. „Dlaczego” jest niezbędne, ponieważ bez powodu robimy tylko dla dobra. Przede wszystkim musi być jakiś powód, dla którego robimy to, co robimy. I ten powód odblokuje kreatywność, którą zamieniliśmy na ślepe powtórzenia.

Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie pytanie, dlaczego. Na przykład, dlaczego jestem właścicielem tej firmy zajmującej się krajobrazem? Czy jest to przycinanie drzew i krzewów żywopłotowych? A może chodzi o koszenie trawników? Wątpię. Jestem pewien, że jest o wiele ważniejszy powód, dla którego robisz to, co robisz, niż aktywność twojej pracy. To magia, która przyciągnęła cię do tego zawodu w pierwszej kolejności. Musisz twórczo odkryć powód. A kiedy kreatywnie spojrzysz na swoją karierę lub firmę, ten powód wpłynie na jakość Twojego podejścia. Musisz tylko pamiętać wystarczająco dużo tego, co cię tam doprowadziło, aby to odkryć.

Blog samochodowy dla miłośników motoryzacji.

Czasami to, co robimy, straciło swój cel; bez kreatywności staje się po prostu zwielokrotnieniem wszystkiego, co było przed nim. Przyczyna tego, co robisz, pochodzi od tego, kim jesteś twórczo. Odkrycie go na nowo zależy od Ciebie.

2. Co ja robię?

Czy tkwisz w niekończących się spotkaniach przez cały dzień, które wydają się prowadzić donikąd? Większość z nas od czasu do czasu tak się czuje, szczególnie w tych dniach grupowego zbliżania. Czy tak bardzo koncentrujesz się na codziennych szczegółach, że straciłeś kontakt ze znaczeniem swojej pracy? A może pogoń za ilością i ilością przytłacza cię? Łatwo jest ugrzęznąć w drobiazgach, które nie wydają się mieć znaczenia w przypadku szerszej inicjatywy – to znaczy ciągłej pracy w firmie zamiast na niej.

Krótkie spojrzenie na to, co kryje się za wykonaniem, może zbliżyć Cię do nastawienia twórcy i skupić się na jakości. Na przykład, jeśli jesteś pielęgniarką, czym się zajmujesz? Większość uważa, że ​​zapewnia opiekę lub zarządza inicjatywami i tak dalej. To, co wykonujesz, może wydawać się niepowiązaną serią szczegółów – ujęcie tutaj, sprawdzenie kroplówki tam – codzienna rutyna, która wydaje się niekończącym się rozmyciem. Ale jeśli naprawdę spojrzysz na to, „co” z tego, co robisz, będziesz miał tendencję do znajdowania większego znaczenia w łączeniu pracy z celem. Może jesteś rzecznikiem patentowym – a może jesteś menedżerem ds. Komunikacji z pacjentami, który pomaga połączyć podróż patentową przez cały pobyt w szpitalu.

Bez względu na to, czym jest „co”, jeśli spojrzysz na to kreatywnie, będziesz miał tendencję do unikania ilości i objętości oraz przywiązania do jakości i znaczenia.

Wykonując te dwa dość proste kroki, możemy pomóc kontrolować niekontrolowany apetyt na ilość i więcej, więcej, więcej. Jeśli przestaniemy myśleć o tym, czym mogłoby być to „więcej”, możemy uwolnić kreatywność. Ponieważ każde podejście do kreatywności musi uwzględniać zarówno „dlaczego”, jak i „co”, aby osiągnąć kreatywne rozwiązania, których sam analityczny umysł nie jest w stanie zapewnić. W tym rozwiązaniu będzie nowe bogactwo jakości, znaczenia i, tak, kreatywności.